– Na odprawach mówiono nam, że bramkarz Słowaków nie gra w klubie. I co z tego, że nie gra jak wyciągnął niewiarygodną piłkę po strzale Pawła Dawidowicza – mówił po meczu ze Słowacją (1:2) Krystian Bielik, który całe to spotkanie obejrzał z ławki rezerwowych.

22 Comments

  1. O co wam chodzi? Mówi prawdę. Nie widzę u niego WYSTRZELONEGO EGO, lol.
    Nawet jeśli wyraża swoje zdanie to co. Kibice mogą zmieszać z błotem sportowców, a kolega z kadry nie może nawet powiedzieć co jego zdaniem nie funkcjonowało w meczu…

  2. Skąd ta napinka nagle na wynik tych łepków. Znów sobie napompowaliście balonik i nagle płacz, że nie grają. Oni nigdy nie grali nic ciekawego, ostatni turniej na jaki się zakwalifikowali to chyba w kronikach jest opisany bo tak dawno to było. Dla mnie żadna nowość że U21 przegrało.

  3. Chłopak jest najmłodszy z naszych zawodników, a jako jedyny mówi prawdę, jak było. I zapewne większość jak nie wszyscy chłopacy zgadzają się z jego słowami. Tylko nastała cisza. Za te słowa jeszcze bardziej lubię i cenie tego chłopaka! Świat futbolu będzie się o niego jeszcze bił! 😀

  4. do tvp sport ; jak możecie tolerować sytuację w której to jakiś darmozjad, youtuber wrzuca filmy na yt w jakości full hd a wy zaledwie 360p ?

  5. Brawo Krystian powiedziałeś tylko prawdę nie masz za co przepraszać to reszta zawodników powinna przeprosić za swoją grę a trener za wystawiony skład.

  6. Sama prawda Dawidowicz to kompletne drewno w tych mistrzostwach i trzeba to jasno powiedzieć. Dwa mecze przez niego w dupę bo każdy go drybluje jak chce przebijają się przez niego jak przez balonik no kurwa czas na zmiany.

Leave A Reply