Wszedł na najwyższy szczebel w Anglii niesamowicie płynnie i chyba nie każdy zdaje sobie sprawę, że może to być pierwszy od wielu lat taki przypadek w polskiej piłce. Jakub Moder potrzebował zaledwie jednego miesiąca od przenosin z Ekstraklasy, by zadebiutować w Brighton & Hove Albion – po kolejnym miesiącu po raz pierwszy zagrał w wyjściowym składzie i od tamtej pory regularnie utrzymuje w drużynie naprawdę mocną pozycję. Serio, w erze Premier League nie było Polaka, który zaliczyłby tak błyskawiczny przeskok. Zajrzeliśmy do „Modzia” z kamerą na południowe wybrzeże Wielkiej Brytanii w miniony weekend, dzień po konfrontacji popularnych „Mew” z mistrzem kraju, Manchesterem City.

Subskrybuj “Łączy nas piłka”: http://goo.gl/19Lfiu
Oficjalny kanał Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Share.

29 Comments

  1. 4:00 dokładnie to samo zauważyłem w Feyenoordzie – w Polsce jest doping ale on jest całkowicie, poza sytuacją na boisku – w Feyenoordzie nie ma takich śpiewów ale ludzie żyją tym co się dzieje na boisku, jak zawodnik kogoś okiwa to nagle jest taka wrzawa i zachwyt, w Polsce tego nie ma. W Polsce to jest taki piknik czy też chórek. Kibice mają wyjebane na sytuacje na boisku i sobie śpiewają. Mi się to osobiście nie podoba. Fajniejsza jest atmosfera jak kibice żyją każdą akcją na boisku a nie tylko golem, czy też brutalnym faulem jak w Polsce.

  2. Dobra ale ten Moder grzeje ławę tak samo jak Klich i reszta piłkarzy w UK…taki z niego krajek. Lepszy od ekstraklasy, za słaby na premier league.

  3. Czesc Jakub, jak bys miał ochotę zwiedzić okolice Chichester odezwij się 👍 Często bywam w Brighton, niestety dostać się na mecz… sam pewnie wiesz.. graniczy z cudem jeżeli nie masz karnetu.. Pozdrawiam Artur

Leave A Reply