Nie ma samochodu, nie ma nawet prawa jazdy, więc na treningi z Katowic do Zabrza zdarza mu się dojeżdżać Uberem. Jest uzależniony od sportu – gdy nie gra, przez większość czasu go ogląda. Podczas gdy w Górniku większość chłopaków to ludzie z okolic, ze Śląska, on piłkarsko wychowywał się najpierw na Pomorzu, a później w Czechach. Gdy jednak znalazł się w Zabrzu, bardzo szybko zapracował na porównania, zestawiające go i Szymona Żurkowskiego z niestrudzonym duetem pomocników z Atletico Madryt. „Zupa” od tego sezonu gra w Fiorentinie, Maciej Ambrosiewicz cały czas stara się zapracować na swoją markę w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Maćka odwiedziliśmy w kolejnym odcinku z cyklu „Patrzymy w przyszłość”.

1 Comment

Leave A Reply