(zwrotka 1)
Na boisku zawsze dawał z siebie sto procent,
Młody chłopak z Tychów, serce w ogniu gorące.
Marzenia wielkie jak niebo nad głową,
Z piłką przy nodze wciąż szedł do przodu.
Z małego miasteczka, z pasją w oczach,
Nieustępliwy, mimo przeciwności losu.
Każdego dnia trenował, krok za krokiem,
Z determinacją walczył, zawsze o każdą chwilę.
Rodzina wspierała, wierzyła w jego sen,
W trudnych momentach nie poddawał się.
Pierwsze kluby, pierwsze wygrane,
Nadzieje rosły, gdy sukcesy nadchodziły.
Od Górnika Tychy po Anderlecht,
Wielu mu mówiło, że ma talent niesamowity.
Z małych boisk w kraju na europejskie stadiony,
Z każdym dniem bliżej, bliżej szczytu.
(refren)
Jakub Kiwior, waleczny jak lew,
Przez trud i ból do gwiazd sięgnął sam.
Nigdy się nie poddał, nigdy nie zwątpił,
Jego historia to marzeń spełnienie.
Z boiska na boisko, przez każdy mecz,
Jakub Kiwior, nasz polski bohater.
(zwrotka 2)
Zadebiutował w Zilinie, pokazał klasę,
Każdy jego ruch to była prawdziwa magia.
Kibice w szale, gdy na boisku czarował,
Przeciwnicy czuli respekt, gdy grał jak z nut.
Reprezentacja Polski, wielki sen spełniony,
Na mistrzostwach świata walczył bez pardonu.
Z dumą nosił orła na piersi,
Każdy mecz to była bitwa o serca.
W Spezii rozwinął swój talent niesamowity,
Kontrakt z Arsenalem był tylko kwestią czasu.
Trenerzy i koledzy podziwiali jego upór,
Wiedzieli, że Jakub to prawdziwy diament.
Dziś gra na najwyższym poziomie,
Jego historia inspiruje młodych chłopaków.
Każdy chce być jak on, zdeterminowany,
Jakub Kiwior, marzeń spełnienie.
(refren)
Jakub Kiwior, waleczny jak lew,
Przez trud i ból do gwiazd sięgnął sam.
Nigdy się nie poddał, nigdy nie zwątpił,
Jego historia to marzeń spełnienie.
Z boiska na boisko, przez każdy mecz,
Jakub Kiwior, nasz polski bohater.

4 Comments
Qastrod którego pamiętałem wrócił 🔥🔥🔥
Brawo, brawo i jeszcze raz brawo
O znowu nagrywasz popsenki super 😀
Mi sie wydaje czy to jest z suno ai?